Na podstawie utworów Jeremiego Przybory
Scenariusz i reżyseria: Bogdan Michalewski
Scena Teatru Na Bruku | CAL Ołtaszyn, ul Pszczelarska 7

Czy można być „wiecznie młodym”, mając w ręku teksty sprzed dekad? Można – jeśli to Jeremi Przybora.

W spektaklu kabaretowym „Wiecznie młodzi Mieszkańcy Ołtaszyna”, słowo gra pierwsze skrzypce, a humor ma klasę, szyk i lekką nutę melancholii. Tym razem serwujemy nowe – stare teksty, które mimo upływu lat bawią celnie, z wdziękiem i ironią, jakiej dziś próżno szukać. Herbatki, uczucia, absurdy życia codziennego, przeprowadzki, wdówki i pomidory – a wszystko to podane z literackim kunsztem, który nie potrzebuje dekoracji.

To nie jest zwykły wieczór z kabaretem.

To spotkanie z językiem, który nie kłania się modom,

i z humorem, który wciąż ma coś do powiedzenia.

Zaczęło się od zepsutego zamka w drzwiach, a potem już z górki – przez scenę przewinął się korowód postaci tak barwnych, że paleta impresjonistów to przy nich szarość!

  • Typ spod ciemnej gwiazdy, który w scence „Podła” wprowadza więcej zamieszania niż ślusarz po godzinach;
  • Kobieta mówiąca „Żegnaj, kotku” z takim wdziękiem, że kotki same się pakują („Żegnaj kotku”);
  • Zazdrosny Duch, który nie tyle straszy, co zagląda zza kurtyny życia z niepokojącym sentymentem („Duchy”);
  • Kobieta, której absolutnie nie wolno budzić, bo sen to jedyne miejsce, gdzie wszystko ma sens („Nie budźcie mnie”);
  • Ślusarz-fachowiec, kobieta pracująca i dialogi tak trafne, że odblokowują nie tylko drzwi („Ślusarz”);
  • Finezyjny Mistrz jazdy figurowej, który kocha siebie bardziej niż widownia kocha lody truskawkowe („Mistrz jazdy figurowej”);
  • Kobieta uzależniona od miłosnych tortur – bo kto dziś z taką pasją i enamietnoscią potrafi wykrzyczeć: „Czemu mnie nie prześladujesz?” – i jeszcze mieć rację? („Czemu mnie nie prześladujesz”);
  • Detektywka z misją, śledząca odrażającego draba z klasą i tupetem („Odrażający drab”);
  • Romantyczna porywaczka, która zabiera w podróż bez biletu, ale za to z uczuciem („Ja pana w podróż zabiorę”);
  • Kobieta porzucona, która przeklina nie tylko eksa, ale i pogodę ducha – ze słusznym przekonaniem („Przeklnę się”);
  • Eksmitator – zaskakująco skuteczny, niepokojąco miły i do bólu praktyczny („Przeprowadzka”).
  • Halinka z niezmienną koncentracją dziergała na scenie szalik – od pierwszego oczka do finału, a Basia z równie teatralnym zapałem doglądała ogórków małosolnych, którymi na koniec poczęstowała widzów.Obie zostały docenione przez prof. Janusza Deglera jako fundament spektaklu – żywe, smakowite i doskonale obecne tło, bez którego scena nie byłaby kompletna.

Każda scena kończyła się kaskadą śmiechu, westchnień i rzęsistymi brawami – a Przybora, jak to Przybora, znów okazał się mistrzem komentowania rzeczywistości… nawet tej naszej, codziennej, sąsiedzkiej, życiowej.

„Wiecznie młodzi Mieszkańcy Ołtaszyna” to opowieść sceniczna, która dojrzewa z każdą częścią, ale jej urok – jak teksty Mistrza – pozostaje niezmiennie świeży

Premiera 12 maja 2025 r. 19:00

 
 Scenariusz na podstawie tekstów i piosenek
Jeremiego Przybory: Bogdan Michalewski
Reżyseria: Bogdan Michalewski
Muzyka: Tomek Kosz, Bogdan Michalewski
Nagłośnienie: Bogdan Michalewski
Oświetlenie: Tomek Kosz
 
Wystąpili:

Agnieszka Przyborowska-Mitrosz,
Aleksandra Pisarzak
Barbara Hamberg,
Bronisław Żmijowski, 
Czesława Roszkowska,
Elżbieta Lasz,
Eryk Żyburtowicz.
Halina Kuźnicka,
Janina Swoboda,
Małgorzata Maciąg,
Małgorzata Ryfa, 
Monika Mońko,
Monika Sokół,
Przemek Szatkowski,
Robert Olechnowicz,
Waldemar Soboń.

Wydarzenie zostało współfinansowane przez Gminę Wrocław, za co serdecznie dziękujemy.

Recenzja spektaklu:

Teatr, który łączy pokolenia.

W ostatnich latach teatr tworzony ze społecznością zyskuje na popularności. Mówi się o nim jako o formie sztuki zaangażowanej – żywej, inkluzywnej i autentycznej. Jednym z pionierów takiego podejścia we Wrocławiu jest Bogdan Michalewski – współzałożyciel Teatru Na Bruku, który od lat z oddaniem prowadzi również Teatr ze Społecznością Ołtaszyna. Jego najnowsza premiera „Wiecznie Młodzi Mieszkańcy Ołtaszyna cz. 3”, udowadnia, że teatr lokalny może być zarazem miejscem integracji, jak i ciekawej ekspresji twórczej.

Klamrą dla spektaklu jest sytuacja zepsutego zamka w mieszkaniu dwóch seniorek. To właśnie ta drobna awaria sprawia, że drzwi pozostają uchylone – a przez nie do środka zaczyna “nawiewać” ludzi. I tu rozpoczyna się sceniczny kalejdoskop postaci i sytuacji z poezji Jeremiego Przybory, który przypomina barwny festiwal ludzkich charakterów. Na scenie zobaczyliśmy m. in. typa spod ciemnej gwiazdy, zazdrosnego ducha, śpiącą królewnę codzienności, czy detektywkę. Nie mogło zabraknąć także kultowej kobiety pracującej. Każda oraz każdy z występujących stworzył bardzo charakterystyczną postać – przerysowaną, a jednocześnie zaskakująco bliską. Mogliśmy odnaleźć w nich sąsiadów, siebie sprzed lat, albo po prostu człowieka z jego marzeniami, słabościami, czy tęsknotami.

Forma kabaretu pozwoliła występującym rozwinąć skrzydła. A teksty Jeremiego Przybory, choć pisane dekady temu, zabrzmiały świeżo i celnie, pokazując, że dobra fraza się nie starzeje. Humor zresztą przeplatał się tu z momentami wzruszenia. Śmiech widowni płynnie przechodził w skupienie, a potem znów w salwy braw. Kolejne sceny dawały szansę na spojrzenie z dystansem na otaczającą nas rzeczywistość, a także nas samych. Kabaretowa konwencja, stała się swoistym wentylem, chwilą wytchnienia od codziennego pędu, niepokoju i przeciążenia informacjami.

Wiecznie Młodzi Mieszkańcy Ołtaszyna cz. 3” to spektakl, który zostaje w pamięci nie tylko za sprawą genialnych tekstów Przybory. Zostaje, bo przypomina, że każde miejsce, może stać się przestrzenią prawdziwego spotkania – z kulturą, z sąsiadem, z samym sobą. Udowadnia on, że teatr ze społecznością ma sens szczególnie w czasach, gdy coraz trudniej o prawdziwy kontakt z drugim człowiekiem.

Bartłomiej Kalinowski –
student reżyserii teatralnej
AST Kraków/Wrocław 
 

.