“Nie ma jak u Mamy” – wieczór z teatrem i poezją
Między sercem a humorem… Zespół Teatru ze Społecznością Ołtaszyna – czyli mieszkańcy Ołtaszyna i okolic w rolach nie do podrobienia – prezentuje wzruszające i zabawne strofy o Matkach, inspirowane twórczością wielkich polskich poetów. Nie brakuje tu czułości, uśmiechu, a może i łez (tych dobrych). Bo „Nie ma jak u Mamy” – i nie ma jak wspólne spotkanie w atmosferze sztuki, wspomnień i wdzięczności.
Prowadzenie i reżyseria: Bogdan Michalewski
Scena Teatru Na Bruku | CAL Ołtaszyn, ul Pszczelarska 7
Recenzja spektaklu: „Nie ma jak u Mamy” – wzruszająca podróż do źródeł miłości
Jako szefowa Klubu Seniora i wieloletnia kierowniczka biblioteki, która przez lata obcowała z literaturą, ludźmi i ich historiami – rzadko zdarza mi się być aż tak poruszona spektaklem. Ale po przedstawieniu „Nie ma jak u Mamy”, przygotowanym przez nasz ukochany teatr amatorski “Teatr ze Społecznością Ołtaszyna”, muszę z ręką na sercu przyznać: to był wieczór absolutnie niezwykły.
Już sam tytuł budzi ciepłe skojarzenia – i słusznie. Bo ten spektakl to nie tylko artystyczna opowieść o matczynej miłości, ale także intymna mozaika wspomnień, spleciona z wypowiedzi aktorów, którzy – nie grając, lecz otwierając serca – dzielili się historiami swoich Mam. Były tam śmiech i łzy, czułość i niedopowiedzenia, ciepło i tęsknota. Każde słowo, każda pauza, każde spojrzenie – niosło prawdę, której nie sposób wyreżyserować.
Najbardziej wzruszającym momentem były właśnie te osobiste wypowiedzi. Mieliśmy wrażenie, że aktorzy zaprosili nas do swojego świata – do kuchni, gdzie pachniało zupą i obecnością Mamy; do wspólnych spacerów, rozmów, milczeń. Dla wielu z nas – seniorów – to był powrót do wspomnień, które na co dzień chowamy głęboko. Ale tego wieczoru – mogliśmy je razem przeżyć.
Na zakończenie odbył się panel dyskusyjny, który okazał się równie cenny, co sam spektakl. Publiczność – bardzo liczna tego dnia, sala była wypełniona po brzegi! – żywo włączyła się w rozmowę. Padały piękne słowa o naszych własnych Mamach, ich sile, trosce, czasem trudnych relacjach, ale i o pojednaniu. Było to spotkanie pokoleń, wspomnień i wdzięczności.
Jako klub seniora jesteśmy wdzięczni i zachwyceni – nie tylko formą artystyczną spektaklu, ale przede wszystkim jego szczerością i sercem. Wielkie brawa dla całego zespołu w tym dla autora scenariusza i reżysera p. Bogdana Michalewskiego– za odwagę, wrażliwość i tę cichą moc, która porusza więcej niż słowa.
Dziękujemy. Nie ma jak u Mamy – i nie ma jak w takim teatrze.
Z serdecznością i dumą,
Marta Staszak
Przewodnicząca Klubu Seniora na Ołtaszynie